• Start
  • Dokąd jechać
    • Nasze ulubione miejsca
    • Norwegia Zachodnia
    • Norwegia Wschodnia
    • Norwegia Północna
    • Norwegia Południowa
    • Najpiękniejsze trasy
  • Co robić
    • Aktywny wypoczynek
    • Wyjazd na 3-6 dni
    • Wyjazd na 7-14 dni
    • Zorza polarna
    • Top listy atrakcji
    • Nasze przygody
  • Zaplanuj podróż
    • Informacje praktyczne
    • Podróż do Norwegii
    • Transport w Norwegii
    • Samochodem po Norwegii
    • Podróż na każdą kieszeń
    • Noclegi
    • Praca
  • O Norwegii
    • Okiem Norwegofila
    • Fakty
    • Przyroda
    • Ludzie i tradycje
    • Kultura
    • Historia
    • Język norweski
Historia

Historia Polaków w Norwegii

Foto: Konrad Konieczny

Polska i Polacy od dawna funkcjonowali w świadomości Norwegów. Powstania XIX w. wzbudziły w Norwegii szerokie echo, znana jest także norweska pomoc dla walczącej Solidarności. Dziś wzorowe stosunki polityczne i gospodarcze wzmacnia rosnący z roku na rok ruch turystyczny między oboma krajami.

Polskie powstania narodowe XIX w. wzbudziły w Norwegii szerokie echo, falę sympatii, moralnego poparcia i dużej pomocy materialnej, udzielonej Polakom przez społeczeństwo norweskie. Świadectwem tego pozostały liczne polonika, rozsiane w twórczości najwybitniejszych ludzi pióra tamtych czasów. Kilku polskich powstańców zapisało się trwale w historii Norwegii, jak Aleksander Waligórski (1794-1873) - zatrudniony w norweskiej służbie kartograficznej oraz przy budowie kanału wodnego w Moss; Adam Dzwonkowski (1815-1885) - pionier ruchu wydawniczego w Norwegii, właściciel księgarni nakładowej, drukarni i wydawnictwa w Christianii (Oslo) oraz współtłumacz (wraz z H. Wergelandem) utworów A. Mickiewicza na język norweski; Ludwik Szaciński (1844-1894) - „pierwszy fotograf” w Norwegii, któremu przypisuje się inicjatywę utworzenia Norweskiego Towarzystwa Fotograficznego.

W Norwegii przebywał też ks. Marceli Świetlik (1872-1932) - długoletni sekretarz Wikariatu Apostolskiego w Christianii, proboszcz kilku parafii (w Oslo, Drammen, Bergen i Trondheim). Proboszczem w Hoenefoss, Stabekk i Hausgesund był również o. Piotr Bzdyl, marysta, który przybył do Norwegii w 1926 r. Jednakże pierwszym duchownym narodowości polskiej był ks. Celestyn Wilim, który przebywał w Oslo w 1848 r., trzy lata po konstytucyjnym uznaniu w Norwegii wolności religijnej. Polskie siostry Elżbietanki zadomowiły się w Norwegii już w 1880 r., najpierw w Hammerfest, a później w Trondheim, rozwijając różnorodną działalność opiekuńczą, charytatywną i parafialną. Po nich pojawiły się siostry Józefitki. (Polskie Karmelitanki klauzulowe przybyły do Tromsø w 1990 r., gdzie wybudowały klasztor poświęcony w 1998 r.).

Polska emigracja zarobkowa XIX/XX w. objęła jedynie kilka osób, penetrujących teren ewentualnej pracy. W latach 1920-1939 w Norwegii było nie więcej niż 200 Polaków (na pewno ok. 40 w Oslo), co mieściło się w ramach normalnego przepływu ludności z jednego kraju do drugiego. Wiele lat musiało minąć, zanim w Norwegii mogła osiąść na stałe większa ilość imigrantów polskich. Tymczasem Norwegowie mogli bliżej poznać Polaków podczas trwania drugiej wojny światowej.

Polacy w Norwegii podczas drugiej wojny światowej

W Norwegii, w bitwie o Narvik w 1940 r. walczyła doborowa Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich pod dowództwem gen. Zygmunta Szyszko-Bohusza, która wchodziła w skład alianckiego korpusu ekspedycyjnego, anglo-francuskiego desantu (North Western Expeditionary Force). Oprócz polskich żołnierzy, w kampanii norweskiej wzięły udział polskie okręty: niszczyciele „Błyskawica”, „Burza” i „Grom”, łódź podwodna „Orzeł” oraz statki pasażerskie: „Batory”, „Chrobry” i „Sobieski”, służące do przewozu wojska i sprzętu. W bitwie pod Narvikiem zginęło lub zaginęło 185 Polaków i prawie 200 zostało rannych. Zatopiony został „Grom” i „Chrobry”. Poległych żołnierzy polskich pochowano na cmentarzu w Ankenes koło Narviku.

Polacy walczyli również w Oslo i okolicach. Wielu z nich zginęło. Na cmentarzu Vestre Gravlund pochowano wówczas 12 polskich lotników, 2 jeńców wojennych i 22 obywateli polskich współdziałających z norweskim ruchem oporu.

W latach drugiej wojny światowej do Norwegii przybywały przede wszystkim setki Polaków, zasadniczo przymusowo. W momencie zakończenia wojny na jej terenie, w ok. 110 obozach, znajdowało się ponad 20 tys. Polaków, z tego blisko 12,5 tys. Polaków - żołnierzy Wehrmachtu, objętych niemieckimi listami narodowościowymi; ok. 6 tys. robotników przymusowych i dobrowolnych z paramilitarnej organizacji „Todt” oraz 1,7 tys. oficerów i podoficerów, jeńców wojennych z kampanii wrześniowej 1939 r. Zorganizowana późną jesienią 1945 r. repatriacja objęła ok. 15 tys. Polaków. W maju 1947 r. ok. 850 internowanych uzyskało rządowe prawa do stałego pobytu i pozwolenie na podjęcie pracy.

W 1950 r. przebywało w Norwegii 900 Polaków, z czego 704 mężczyzn (w połowie już żonatych) i 196 kobiet, zamieszkałych w 50 % w miastach. Pod względem liczebności, w latach 50-tych Polacy byli trzecią grupą imigracyjną, po Szwedach (6 436) i Duńczykach (1 871). Do 1960 r. liczba Polaków w Norwegii nieznacznie wzrosła, do ponad tysiąca osób; byli to, tak jak dawniej, głównie mężczyźni.

 

Emigracja lat 60-tych i 70-tych

Również w następnych latach liczba imigrantów w Norwegii wzrastała powoli. Polacy pragnący poprawić warunki swego życia, decydując się na emigrację do Skandynawii, wybierali bowiem przede wszystkim Szwecję.

Prasa polska lat 70-tych donosiła o emigracji matrymonialnej Polek do Norwegii. Według niej, zjawisko to pojawiło się w latach 60-tych, a ilość małżeństw norwesko-polskich, z początku mała (wraz z narastającymi kontaktami Norwegów z Polską przy okazji budowania przez nich w kraju obiektów przemysłowych, prowadzenia działalności handlowej i pobytów turystycznych, a także ogłoszeń w prasie polskiej i skandynawskiej), sukcesywnie powiększała się, przy czym liczba wyjazdów Polek rosła tak, że złożyła się na zjawisko emigracyjne. (Polki zamężne za Norwegami żyły w rozproszeniu na całym terytorium Norwegii). Znamienne było to, że ponad 70 % takich małżeństw rozpadała się po krótkim czasie. W świetle statystyki, rozmiar polskiej emigracji matrymonialnej był zznacznie mniejszy. W 1993 r. na 27 271 Norwegów ożenionych z obcokrajowcami z Polski wywodziły się tylko 992 osoby, tj. 3,6 %. Małżeństwa mieszane obejmowały głównie Dunki, Szwedki, Amerykanki z USA, Angielki, Niemki, Filipinki, Finki i inne narodowości.

Prasa polska w tamtych latach informowała również o mniej licznej grupie emigrantów, na którą składali się polscy twórcy kultury, przede wszystkim plastycy i muzycy. Pisała z jednej strony o ich rozczarowaniach co do możliwości szybkich karier i z drugiej strony o sukcesach, dzięki przeprofilowniu twórczości artystycznej w kierunku utylitarności, powszedniej użyteczności.

Choć w tych latach większość Polek zamężnych za Norwegami wiedziała, że dzięki swym związkom małżeńskim ma zapewniony pobyt w Norwegii, nie wszyscy osiadli wtedy w tym kraju polscy plastycy, muzycy, naukowcy, inżynierowie, lekarze, itp. przedstawiciele inteligencji zdawali sobie sprawę z tego, iż pozostawali w Norwegii dzięki wprowadzeniu w 1975 r. przez władze norweskie tzw. „zakazu imigracji” - „Innvandringstopp”, który czynił wyjątki dla imigracji pewnych kategorii personalnych i zawodowych, w których i oni się mieścili. Norwegia bowiem szybko stawała się krajem wieloetnicznym, wskutek napływu emigrantów z innych krajów. Jednakże w latach 1960-1977 emigracja polska była tak nielicznie reprezentowana wśród cudzoziemców w Norwegii, że nie odnotowywano jej w norweskiej statystyce.

Emigracja solidarnościowa

W 1980 r. i w latach następnych (wyjąwszy okres stanu wojennego w Polsce) pojawiła się w Norwegii emigracja związana z „Solidarnością”. Na emigrację tę złożyło się ok. 4 tys. politycznych „emigrantów solidarnościowych” i emigrantów ekonomicznych. Właściwie tylko w odniesieniu do „emigracji solidarnościowej”, głównie ze względu na liczebność, można zasadnie mówić o pierwszej i jedynej emigracji polskiej w Norwegii, obejmując wstecz wszystkie lata pobytu Polaków w tym kraju aż do emigracji popowstaniowej XIX w.

„Emigranci solidarnościowi” byli ludźmi młodymi (średnia ich wieku w 1993 r. wynosiła ok. 35 lat), o różnym poziomie wykształcenia i przygotowaniu zawodowym, przybywającymi do Norwegii na ogół z rodziną. W 1997 r. w Norwegii było blisko 6 tys. Polaków. Połowa z nich mieszkała w miastach: ponad 2 tys. w Oslo i okolicach, a poza tym w Bergen, Stavanger, Trondheim, Baerum, Kristiansand, Skien, Drammen, Asker i Sandnes.

„Emigrantów solidarnościowych” przyjmowano serdecznie i stworzono korzystne warunki bytu, gdyż przyznany im azyl polityczny zapewniał otrzymanie mieszkania i środki finansowe na urządzenie się. Wszechstronną opieką objęły emigrantów polskich w Norwegii takie instytucje migracyjne, jak: Statens Utlendingakontor, Fremmetpolitiet, Innvandringssekretariatet Kommunal - og arbeitsdepartamentet, Samordningsutvalget for innvandringsspørgsmaal, Raadet for innvandringsspørsmaal, Selskapet for innvandrerboliger (SIBO) i inne. Emigranci polscy szybko stawali się obywatelami Norwegii. Łącznie w latach 1977-1997 obywatelstwo norweskie otrzymało 3,3 tys. Polaków.

Przemiany „solidarnościowe” w Polsce wywołały w Norwegii szeroki oddźwięk. Towarzyszyło mu zainteresowanie, przejęcie się sprawami polskimi i życzenia pomyślnego rozwoju zdarzeń. W pomoc dla „Solidarności” w Polsce i Polaków zaangażowało się tysiące ludzi ze wszystkich regionów Norwegii. Norwegowie zasiadali we wszystkich lokalnych (ok. 40) oddziałach „Solidaritet Norge - Polen”, przewodniczącym Rady „Solidaritet med Polen” był sekretarz generalny Norweskiego Komitetu Helsińskiego, a „Solidarność Związkową” tworzyli sami tylko, rdzenni Norwegowie. (Po latach pewne stowarzyszenia polonijne przyznawały Norwegom honorowe członkowstwo). Dom Praw Człowieka w Oslo udostępniał Polakom lokale na różne zebrania i uroczystości. Wiele pomocy dla Polaków świadczyła Caritas Norge, a bez życzliwości i bezinteresowności Norwegów niemożliwe byłyby zakrojone na szeroką skalę akcje charytatywne emigrantów polskich dla rodaków w kraju (głównie „Fundacji Charytatywnej na rzecz Polski” - „Velferdsstiftelsen for Polen”, z norwesko-polskim zarządem).
 

Czasy współczesne

Dziś po wejściu Polski do Unii Europejskiej i częściowemu otwarciu norweskiego rynku pracy, do Norwegii wyjechały tysiące Polaków w poszukiwaniu zatrudnienia. Według najnowszych danych (ze stycznia 2018 r.) w Norwegii mieszka obecnie około 100 tys. Polaków. Ta liczba jest stabilna już od kilku lat. Nieoficjalnie mówi się o 150 tysiącach Polaków, pracujących głównie w sektorach budownictwa i opieki zdrowotnej.

Większość Polonii mieszka w miastach: Oslo i okolicach, Bergen, Stavanger, Trondheim, Bærum, Kristiansand, Skien, Drammen, Asker i Sandnes. Polonia norweska nie tworzy zwartego środowiska i chętnie się asymiluje. Zorganizowana działalności społeczna i kulturalna prowadzona jest głównie przez emigrację przybyłą tu jeszcze w latach 90-tych i wcześniej.


Autor: Elżbieta Later Chodyłowa
Źródło: Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP

Bergen. Stolica krainy fiordów
Bergen. Stolica krainy fiordów
Wśród wodospadów Gaularfjellet
Wśród wodospadów Gaularfjellet
Zorza polarna
Zorza polarna
Wyspa Senja
Wyspa Senja
Kiedy najlepiej jechać?
Kiedy najlepiej jechać?
Lofoty – wyspiarski top 12
Lofoty – wyspiarski top 12
Wędrówki górskie
Wędrówki górskie
Droga Atlantycka
Droga Atlantycka
  • Last modified
    Artykuł aktualizowany: czwartek, 29 marzec 2018

Poznajmy się

  • O nas
  • Kontakt
  • Reklama
  • Facebook

Polecamy

  • Test Norwegofila
  • Te miejsca lubimy
  • Nasze przygody
  • Wakacje DIY